Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Kossecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Kossecki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 marca 2012

Ogólna jakościowa teoria informacji

Maszynopis artykułu Relacja „prawda - fałsz” w ilościowej i jakościowej teorii informacji.
[w:] The Peculiarity of Man vol. 6. Wyd. WZiA Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach, Warszawa-Kielce 2001, s. 349-386.


Józef Kossecki
Akademia Świętokrzyska
"The Pecularity of Man" vol. 6,
Warszawa-Kielce 2001
s. 349-386

(Fragment)


Marian Mazur zainteresował się odpowiedzią na pytania: czym w istocie jest informacja? jakie są jej rodzaje? na czym polegają procesy informowania? Dla rozwiązania tego zakresu zagadnień stworzył on dziedzinę nauki, którą nazwał jakościową teorią informacji6.
M. Mazur zdefiniował informację jako transformację jednego komunikatu asocjacji informacyjnej w drugi komunikat tej asocjacji7. Przy czym przez transformację rozumiemy proces, jakiemu należy poddać jeden z komunikatów asocjacji, aby otrzymać drugi komunikat tej asocjacji8. Procesy zaś podzielił na robocze, polegające na zmianach energomaterialnych oraz sterownicze - polegające na zmianach strukturalnych, w których istotne jest występowanie różnic między określonymi stanami fizycznymi9.
Powyższe pojęcie informacji dotyczy tylko procesów fizykalnych, nie ma zaś zastosowania do procesów abstrakcyjnych, których badaniem zajmuje się np. ogólna teoria systemów złożonych10. Powstała więc konieczność stworzenia ogólnej jakościowej teorii informacji, której pojęcia mogą być stosowane zarówno do analizy energomaterialnych jak i abstrakcyjnych obiektów i procesów.

Ogólna jakościowa teoria informacji jest zbudowana na trzech pojęciach pierwotnych:

1. obiekt elementarny,
2. zbiór,
3. relacja11.

"Obiektów elementarnych nie dzielimy na mniejsze części. Przy rozwiązywaniu konkretnego problemu określamy co będziemy traktować jako obiekty elementarne, jakie zbiory tych obiektów i jakie relacje między nimi będziemy badać. Np. w fizyce cząstek elementarnych jako obiekty elementarne traktujemy właśnie te cząstki, badając ich zbiory i fizykalne relacje między nimi; w demografii jako obiekty elementarne traktujemy ludzi, badając ich zbiory oraz ilościowe relacje między nimi"12. Obiekty opisujemy poprzez pewne cechy, które one posiadają (np. słowa - znaczenie, obiekty których badaniem zajmuje się matematyka - wielkość, obiekty fizykalne - położenie w
czasoprzestrzeni i energomaterię), oraz zaliczamy je do pewnych zbiorów (przynależność obiektu elementarnego e do zbioru E oznaczamy e ∈ E ).

"Relacje między elementami tego samego zbioru nazywamy informacjami. Relacje między elementami różnych zbiorów nazywamy kodami. Jeżeli np. mamy jeden zbiór X odległości między różnymi miejscowościami w terenie oraz drugi zbiór Y odpowiadających im odległości na mapie, wówczas stosunki tych odległości będą informacjami, zaś skala mapy będzie kodem"13.

Powyższy ogólny podział relacji przedstawia następujący schemat:



Podstawowym rodzajem relacji jest relacja równości, którą oznaczamy znakiem "=", oznacza ona, że pewna cecha dowolnego obiektu jest taka sama jak takaż cecha innego obiektu.

Jeżeli dany obiekt X jest opisany przez n cech, które oznaczamy kolejno x1 , x2 ,..., xn , zaś inny obiekt Y jest opisany przez n cech y1 , y2 ,..., yn , wówczas mówimy, że są to te same obiekty gdy (x1 = y1) ∩ (x2 = y2 ) ∩ ..∩(xn = yn ), co zapisujemy krótko X ≡ Y i mówimy, że obiekt X jest tożsamy z obiektem Y, zaś relację "≡" nazywamy relacją tożsamości. W szczególnym przypadku, gdy obiekty X i Y są opisane tylko przez jedną cechę, wówczas relacja równości jest identyczna z relacją tożsamości.
Przykładem może być ustalanie tożsamości człowieka poprzez sprawdzanie jego możliwie wszystkich (przynajmniej najważniejszych) cech.

Klasyfikację poszczególnych zasadniczych działów nauki można przeprowadzić w zależności od tego jakie cechy obiektów i jakie relacje między nimi one badają. Obiektami badanymi przez logikę są słowa, którym przypisujemy znaczenia, relacje między nimi opisujemy przez funktory zdaniowe. Zbiory słów połączonych funktorami zdaniowymi - to zdania. Istotą logiki jest ustalanie czy dane zdanie należy do zbioru zdań prawdziwych, czy do zbioru zdań fałszywych. Gdy obiektom przypisujemy taką cechę jak wielkość i oprócz relacji równości i tożsamości wprowadzamy relacje: większości > oraz mniejszości <, wówczas badaniem takich obiektów i relacji zajmuje się matematyka.Gdy ponadto obiektom przypiszemy położenie w czasoprzestrzeni - czyli współrzędne x, y, z, t oraz energomaterię, wówczas badaniem takich obiektów i relacji między nimi zajmuje się fizyka i cybernetyka, które różnią się między sobą tym, że fizyka bada zależności stanów następnych od poprzednich (tradycyjne związki przyczynowe), cybernetyka zaś zależność stanów poprzednich od następnych - czyli celów, które są stanami przyszłymi (cybernetyczne związki przyczynowe)14. "Zbiór obiektów elementarnych i relacji między nimi nazywamy obiektem złożonym czyli systemem lub układem.

Zbiór relacji między elementami systemu określamy mianem jego struktury.

Wszystko co nie należy do danego systemu określamy jako jego otoczenie.

Jeżeli system składa się z części, które same są systemami, wówczas te części określamy jako podsystemy, całość zaś nazywamy nadsystemem. Zbiór relacji między podsystemami to struktura nadsystemu. (...)"15.

"Elementy zbioru, między którymi występują relacje-informacje nazywamy komunikatami.

Rozpatrzmy dwa zbiory: zbiór X zawierający elementy (obiekty elementarne) x1 , x2 ,..., xn , oraz zbiór Y zawierający elementy y1 , y2 ,..., yn.
Załóżmy, że między elementami zbioru X zachodzą następujące relacje:

(1)...
X2 = xI12 (X1);...;Xn = xIn-1,n(Xn-1)

Analogicznie między elementami zbioru Y zachodzą relacje następujące:

(2)...
Y2 = yI12 ( Y1);...; Yn = yIn-1,n(Yn-1)

Ponadto załóżmy, że między elementami zbioru X a elementami zbioru Y zachodzą następujące relacje:

(3)...
Y1 = xyK11 (X1);...;Yn = xyKnn(Xn)

Relacje opisane wzorami (1), (2), (3) przedstawione są schematycznie na rysunku 1.
Zgodnie z podanymi wyżej definicjami xI12 ,..., xIn-1,n to informacje zawarte między elementami zbioru X (relacje między elementami zbioru X), natomiast yI12 ,..., yIn-1,n to informacje zawarte między elementami zbioru Y (relacje między elementami zbioru Y). Z kolei xyK11 ,...,xyKnn to kody między zbiorami X i Y (relacje między elementami zbiorów X i Y).

Rys. 1. Komunikaty, informacje, kody, oryginały, obrazy

Jeżeli poszukujemy informacji zawartych między elementami zbioru X, wówczas elementy tego zbioru (komunikaty należące do tego zbioru) nazywamy oryginałami.
Do znalezienia poszukiwanych przez nas informacji możemy wykorzystać zbiór Y, wówczas elementy zbioru Y nazywamy obrazami.
Kody w tym wypadku będą oczywiście relacjami między oryginałami a obrazami.

W omawianym wyżej przykładzie oryginałami będą odległości między różnymi miejscowościami w terenie, zaś obrazami odpowiadające im odległości na mapie.

Przetwarzanie oryginałów w obrazy i obrazów w oryginały jest przetwarzaniem komunikatów, kody określają sposób tego przetwarzania.

Natomiast przetwarzanie informacji zawartych między elementami zbioru oryginałów w informacje zawarte między elementami zbioru obrazów nazywamy informowaniem.

Znając oryginały i kody można określić (znaleźć) obrazy - proces ten nazywamy kodowaniem. Kodowanie określone jest wyrażeniami (3).

Znając oryginały i obrazy można określić kody - operację tą nazywamy wykrywaniem kodu.

Znając obrazy i kody można określić oryginały - operację tą nazywamy dekodowaniem.

W naszym przykładzie kodowaniem będzie sporządzanie mapy terenu w określonej skali, natomiast dekodowaniem znajdowanie odpowiednich odcinków w terenie na podstawie mapy.
Jeżeli przetwarzanie oryginałów w obrazy odbywa się bez zmiany informacji - tzn. jeżeli informacje zawarte między elementami zbioru obrazów są identyczne jak informacje zawarte między elementami zbioru oryginałów, wówczas mamy do czynienia z informowaniem wiernym czyli transinformowaniem, przy którym:

(4)...
xI12 = yI12 = I12 ;...; xIn-1,n = yIn-1,n = In-1,n


Transinformowanie jest równoznaczne z przenoszeniem informacji bez ich zniekształcania.
W omawianym przykładzie mapy, z informowaniem wiernym czyli transinformowaniem będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy stosunki odległości na mapie będą takie same jak stosunki odpowiednich odległości w terenie"16.

Informowanie wierne możemy nazwać informowaniem prawdziwym, zaś relacje między informacjami zawartymi w zbiorze obrazów i informacjami zawartymi w zbiorze oryginałów opisane wyrażeniem (4) nazwiemy formalną definicją prawdy - lub prawdziwości informacji - w ogólnej jakościowej teorii informacji. Informacje zaś I12 ,..., In-1,n nazywamy informacjami prawdziwymi.

"Jeżeli przetwarzanie oryginałów w obrazy odbywa się w taki sposób, że informacje zawarte między elementami zbioru obrazów nie są identyczne jak informacje zawarte między elementami zbioru oryginałów, wówczas mamy do czynienia z informowaniem zniekształconym, które może być informowaniem pozornym lub fałszywym. W tym wypadku"17:

(5)...
xIi-1,iyIi-1,i             gdzie            i = 1,2,...,n

Informowanie zniekształcone możemy nazwać informowaniem fałszywym, zaś relacje między informacjami zawartymi w zbiorze obrazów i informacjami zawartymi w zbiorze oryginałów opisane wyrażeniem (5) nazwiemy formalną definicją fałszu - lub fałszywości informacji - w ogólnej jakościowej teorii informacji.

Ocena prawdziwości informacji lub ich fałszywości - czyli oddzielenie prawdy od fałszu - stanowi najogólniejszy cel procesów przetwarzania informacji.

Podane wyżej pojęcia ogólnej jakościowej teorii informacji odnoszą się do obiektów i relacji zarówno abstrakcyjnych - tj. takich którym nie przypisujemy masy ani energii - jak też energomaterialnych, którym masę i energię przypisujemy. W związku z tym wszelkie relacje - zarówno informacje jak i kody - możemy podzielić na abstrakcyjne i energomaterialne; podział ten przedstawia następujący schemat:



Tradycyjne pojęcie informacji - stosowane zarówno w ilościowej jak i wartościowej teorii informacji - według powyższego podziału odpowiada pojęciu informacji abstrakcyjnej.
W rzeczywistości nie znamy przekazywania i przetwarzania informacji bez przekazywania i przetwarzania energomaterii i na odwrót.
Przekazu informacji nie można rozpatrywać w oderwaniu od obiektów, które informacje przekazują i obiektów, które je odbierają. Jeżeli obiektami tymi są ludzie, lub inne systemy autonomiczne18, wówczas oceną prawdziwości informacji zajmuję się psychocybernetyczna teoria informacji i socjocybernetyczna teoria informacji oraz związane z nimi teorie poznania19.

Z punktu widzenia wykorzystania informacji przez systemy autonomiczne możemy je podzielić na:

- informacje poznawcze (bierne), których uzyskanie przez system autonomiczny nie powoduje przepływu energomaterii w formie jego reakcji (oddziaływań na otoczenie);

- informacje decyzyjne (czynne), których uzyskanie przez system autonomiczny powoduje przepływ energomaterii w formie jego reakcji (oddziaływań na otoczenie).

System, który jest źródłem informacji poznawczych nazywamy informatorem.

System, który jest źródłem informacji decyzyjnych nazywamy ekspertem.

------------------------

Przypisy

3 M. Abramson, Teoria informacji i kodowania, Warszawa 1969, s. 11.
4 Tamże, s. 12.
5 J. Marshak, Elements for Theory of Teams Management Science, No 1, 1955.
6 Por. M. Mazur, Jakościowa teoria informacji, wyd. cyt.
7 Por. tamże, s. 70.
8 Por. tamże, s. 42.
9 Por. tamże, s. 34.
10 Por. N. P. Busolenko, W. W. Kałasznikow, I. N. Kowalenko, Teoria systemów złożonych, Warszawa 1979.
11 Por. J. Kossecki, Metacybernetyczna teoria poznania, "Miscellanea Philosophica", Rok 2, No 3, 5/1998, s.196.
12 Tamże.
13 J. Kossecki, Metacybernetyka i jej rola w nowoczesnej nauce, "PHAENOMENA", WSP Kielce 1995, s. 59-62.
14 Por. tamże.
Znany wzór Einsteina E = mc² pozwala mówić o energomaterii zamiast osobno o masie i energii.
Natomiast według wielkiej teorii względności miarą wielkości masy jest krzywizna czasoprzestrzeni z nią związana, a wobec tego można w ramach fizyki mówić o geometrii czasoprzestrzeni przypisując obiektom, które ona bada, trzy współrzędne przestrzenne x, y, z oraz współrzędną czasową t.
15 J. Kossecki, Cybernetyczna analiza systemów i procesów społecznych, Kielce 1996, s. 11. 16 Tamże.
17 J. Kossecki, Cybernetyczna analiza systemów i procesów społecznych, Kielce 1996, s. 50. 18 System autonomiczny - zgodnie z definicją M. Mazura - jest to taki system, który ma zdolność do sterowania się i może przeciwdziałać utracie tej swojej zdolności; albo inaczej mówiąc, jest swoim własnym organizatorem i steruje się we własnym interesie. Por. M. Mazur, Cybernetyka i charakter, Warszawa 1976, s. 163.
19 Por. J. Kossecki, Metacybernetyczna teoria poznania, "Miscellanea Philosophica", Rok 2, No 3, 5/1998, s.195-208.

-------------------------

Zobacz również:

Marian Mazur, Jakościowa teoria informacji, 1970, Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa

czwartek, 8 marca 2012

Józef Kossecki: Zderzenie Cywilizacji

ZDERZENIE CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ I ORIENTU W ŚWIETLE NAUKI PORÓWNAWCZEJ O CYWILIZACJACH I CYBERNETYKI SPOŁECZNEJ


 1. Zderzenia cywilizacji personalistycznych i Orientu w historii

 Według Feliksa Konecznego cywilizacja łacińska opiera się na następujących podstawach:
 1. nauce greckiej (zwłaszcza logice) - w kategorii prawdy;
 2. prawie rzymskim i etyce chrześcijańskiej - w kategorii dobra.
 W języku cybernetyki społecznej można powiedzieć, że nauka grecka oparta na logice jest w cywilizacji łacińskiej podstawą procesów poznawczych, zaś prawo rzymskie i etyka chrześcijańska podstawą procesów decyzyjnych i działań społecznych.
 Starożytna Grecja rozwijała naukę i charakterystyczne dla niej metody dochodzenia do prawdy obiektywnej, swobodnie wyrażanej i dostępnej dla każdego, jako podstawę procesów poznawczych i dzięki temu dokonał się proces, który można nazwać pierwszą rewolucją informacyjną. Natomiast w kategorii dobra obserwujemy w Grecji starożytnej niedorozwój. Z kolei starożytny Rzym rozwinął etykę i prawo na niej oparte, jako fundament kategorii dobra i procesów decyzyjnych, natomiast w kategorii prawdy preferował rozwój tych dziedzin, które miały zastosowania praktyczne.
 Dopiero cywilizacja łacińska połączyła wszechstronny rozwój kategorii prawdy - rozumiany jako metodyczne dochodzenie do poznania prawdy obiektywnej - i kategorii dobra, którego istotą jest podporządkowanie życia społecznego etyce - a więc normom postępowania dobrowolnie uznawanym przez społeczeństwo. Dzięki temu cywilizacja łacińska stała się w pełni cywilizacją personalistyczną. W cywilizacji łacińskiej powstało pojęcie państwa etyki i prawdy.

 Orient jest w Polsce i Europie reprezentowany przez trzy cywilizacje kolektywistyczne:
 1. cywilizację turańską,
 2. cywilizację bramińską,
 3. cywilizację żydowską,
dwie ostatnie z nich to według F. Konecznego cywilizacje sakralne, tzn. takie, które we wszystkich kategoriach bytu zostały uformowane przez odpowiednie religie.
 Charakter pośredni między personalizmem i kolektywizmem ma cywilizacja bizantyńska, która powstała u schyłku średniowiecza w wyniku zderzenia starożytnej cywilizacji rzymskiej z Orientem.

 W znanej nam historii miały miejsce trzy wielkie zderzenia cywilizacji personalistycznych Zachodu z kolektywistycznymi cywilizacjami Orientu.
 Starożytna cywilizacja grecka zderzyła się z Orientem w okresie podbojów Aleksandra Wielkiego. W wyniku tego zderzenia powstał hellenizm, który istniał przez około trzy stulecia i upadł w wyniku zachodzących w nim procesów rozkładowych oraz pod naporem rzymskiej ekspansji. Hellenizm cechował kosmopolityzm, synkretyzm religijny i indywidualizm.
 Cywilizacja rzymska zderzyła się z Orientem we wschodniej części imperium. W wyniku tego zderzenia powstała cywilizacja bizantyńska, którą cechuje biurokracja i formalizm prawny.
 W okresie wojen krzyżowych nastąpiło zderzenie cywilizacji łacińskiej z Orientem i w wyniku tego powstały zakony: templariuszy - do których tradycji nawiązuje współczesne wolnomularstwo - i krzyżaków, którzy stworzyli państwo pruskie oparte na nowej mutacji cywilizacji bizantyńskiej.
 W okresie oświecenia ideologia masońska nawiązała do tradycji Orientu zarówno w kategorii prawdy - czyli w sferze procesów poznawczych, jak i w kategorii dobra - czyli w sferze procesów decyzyjnych. Fundamentem ideologii liberalno-wolnomularskiej stało się krzewienie zasady tolerancji oraz walka z wszelkimi dogmatami (zwalczanie dogmatyzmu) - co w kategorii prawdy doprowadziło do rozmywania aksjomatów, zaś w kategorii dobra do rozmywania norm etycznych. Organizacje wolnomularskie oparte na szczeblach wtajemniczenia działały w sprzeczności z zasadą swobodnego dostępu do informacji.
Rozpowszechnianie się ideologii liberalno-wolnomularskiej stworzyło grunt dla rewolucji francuskiej pod koniec XVIII wieku, a następnie w XIX i XX wieku dla pozytywizmu prawniczego i typowej dla cywilizacji bizantyńskiej koncepcji państwa prawa, które nie musi liczyć się z etyką i opartym na niej prawem naturalnym (w państwie prawa bada się prawomocność ustaw z punktu widzenia formalnego legalizmu prawnego, bez porównywania ich z prawem naturalnym opartym na etyce). Skrajną konsekwencją pozytywizmu prawnego były np. hitlerowskie ustawy norymberskie, które pozbawiały praw ludzkich osoby uznane przez władze państwowe za Żydów (stworzono przy tym formalistyczno-prawną definicję Żyda, którą władze państwowe III Rzeszy obowiązane były stosować). W państwach współczesnych analogicznym przejawem funkcjonowania pozytywizmu prawnego jest uchwalanie ustaw dopuszczających zabijanie dzieci nienarodzonych, które - analogicznie jak niegdyś Żydów - pozbawia się praw ludzkich.
 W XX i XXI wieku przejawem zderzenia cywilizacji łacińskiej i Orientu jest w Unii Europejskiej walka łacińskiej koncepcji Europy Ojczyzn z typowo bizantyńską koncepcją zunifikowanej przez biurokrację brukselską Europy jako jednego wielkiego państwa prawnego opartego na doktrynie pozytywizmu prawnego.
 Ze zderzeniem Orientu i cywilizacji łacińskiej łączy się walka z Kościołem katolickim, który wychował tę cywilizację (choć w zasadzie nie identyfikuje się z żadną cywilizacją) i głosi zasadę nadrzędności etyki i prawa naturalnego nad prawem stanowionym, jak również dąży do prawdy w rozumieniu cywilizacji łacińskiej. Średniowieczna scholastyka zajmowała się rozumowym dochodzeniem do prawd wiary. I Sobór Watykański w 1870 roku ogłosił dogmat o możliwości rozumowego (naukowego) uzasadniania i dochodzenia do prawd wiary. W 1998 roku papież Jan Paweł II poświęcił tej problematyce specjalną encyklikę FIDES ET RATIO.
Orient jednak oddziaływał i oddziałuje również na chrześcijaństwo. W wyniku tego oddziaływania w cywilizacji bizantyńskiej uformowało się chrześcijaństwo wschodnie. W czasach współczesnych jesteśmy świadkami biurokratyzacji administracji kościelnej, która niejednokrotnie wchodzi w konflikty z zakonami, stanowiącymi elitę kościelną w znacznie mniejszym stopniu podlegającą procesom bizantynizacji niż duchowieństwo diecezjalne. Również w nauce teologii można dziś obserwować próby rozmywania dogmatów religii katolickiej.

 Jak wykazał Feliks Koneczny1 powstanie pierwszej znanej nam cywilizacji personalistycznej w starożytnej Grecji zaczęło się od przełomu w kategorii prawdy. W starożytnych cywilizacjach sakralnych - np. w Egipcie - prawda była dostępna tylko wybranym, oni też tylko mieli prawo gromadzić i przetwarzać informacje istotne dla procesów sterowania społecznego. Natomiast w starożytnej Grecji zaczęto dążyć do poznania prawdy obiektywnej - a nie tylko prawd praktycznie użytecznych, stosowano też przy tym metody zarówno dedukcyjne jak i indukcyjne. Odkrywane przez naukowców prawdy były dostępne dla ogółu społeczeństwa - nie zaś tylko wybranym, można też było nad nimi publicznie dyskutować. W ten sposób powstała demokracja informacyjna, która stanowiła podstawę pierwszej - starożytnej - rewolucji informacyjnej.
 Każde zderzenie cywilizacji personalistycznych z Orientem łączyło się z osłabieniem dynamiki procesów poznawczych.
 Zderzenie cywilizacji greckiej z Orientem doprowadziło do powstania hellenizmu, który opierał się na synkretyzmie, ten zaś rozmył grecki stosunek do kategorii prawdy i zahamował jej rozwój. Dynamizm informacyjny cywilizacji greckiej został z czasem zahamowany zaś hellenizm nabrał charakteru niejako antykwarycznego, konserwując stary dorobek.
 Zderzenie personalistycznej cywilizacji rzymskiej z Orientem doprowadziło do powstania cywilizacji bizantyńskiej, ta zaś - podobnie jak wcześniej hellenizm - zahamowała rozwój kategorii prawdy, biurokratyzując i formalizując naukę w myśl zasady, że całą mądrość można znaleźć u dawnych mędrców.
 W średniowiecznej Europie, na którą bardzo silny wpływ wywierała cywilizacja bizantyńska, w nauce zapanował swoisty system cechowy - który zresztą z pewnymi modyfikacjami przetrwał do dziś (profesor to odpowiednik mistrza, adiunkt czeladnika, zaś asystent ucznia). Prawdziwy rozwój kategorii prawdy odbywał się w średniowieczu głównie w zakonach, które miały większą niezależność od systemu cechowego dominującego na uczelniach świeckich.
 We współczesnym świecie pod hasłami poprawności politycznej rozmywa się aksjomatyczną strukturę procesów poznawczych i tłumi badania, które prowadzą do wniosków sprzecznych z obowiązującymi stereotypami poprawnymi politycznie.
 Warto przypomnieć, że zderzenie cywilizacji łacińskiej z Orientem, które miało miejsce w Polsce po II wojnie światowej, łączyło się ściśle z niszczeniem kategorii prawdy w rozumieniu łacińskim. Reforma nauki i szkolnictwa dokonana w okresie stalinowskim w PRL, polegała m.in. na usunięciu z programu szkół średnich propedeutyki filozofii, a wraz z nią historii filozofii, logiki i psychologii - a więc przedmiotów, które uczyły krytycznego samodzielnego myślenia. Usunięto też z programu szkół średnich naukę łaciny, która uczyła precyzyjnego wyrażania myśli. W języku cybernetyki społecznej można powiedzieć, że z programu kształcenia przyszłej inteligencji usunięto przedmioty, które uczyły precyzyjnego kodowania informacji oraz krytycznego, samodzielnego ich oceniania. Do dziś zresztą wspomniane przedmioty nie wróciły do obowiązkowego programu naszych szkół średnich. Analogicznie w nauce, w miejsce nowoczesnych metod badawczych wprowadzono metody marksistowskie w wydaniu stalinowskim.


 2. Podstawowe wyróżniki cywilizacyjne

 Rozwijając koncepcje F. Konecznego w mojej książce Podstawy nowoczesnej nauki porównawczej o cywilizacjach2 podałem sześć wyróżników cywilizacyjnych - czyli takich czynników, które determinują charakter cywilizacji. W niniejszym opracowaniu, stosując język cybernetyki społecznej - jako nauki o procesach sterowania społecznego - pokażę, że zasadnicze, kluczowe znaczenie mają dwa wyróżniki.
 I. Pierwszy zasadniczy wyróżnik cywilizacyjny należy do kategorii prawdy - jest to stosunek norm poznawczych do norm ideologicznych: chodzi o to czy w hierarchii wartości społecznych normy poznawcze górują nad ideologicznymi, czy też odwrotnie.
 Normy poznawcze określają to co jest i należą do kategorii prawdy, natomiast normy ideologiczne określają to co być powinno i należą do kategorii dobra (dobro celowe).
 W płaszczyźnie procesów sterowania społecznego chodzi o to, czy mamy państwo prawdy - w którym obiektywna prawda jest większą wartością niż ideologia, czy też państwo ideologii - w którym ideologia jest ważniejsza niż obiektywna prawda.

 W hierarchii wartości cywilizacji łacińskiej prawda (normy poznawcze) stoi wyżej niż ideologia (normy ideologiczne), co oznacza, że ideologia musi być oparta na prawdzie obiektywnej; inaczej mówiąc normy ideologiczne w cywilizacji łacińskiej to tylko część norm poznawczych - co schematycznie przedstawia rysunek 1.




Rys. 1. Relacja norm poznawczych do ideologicznych w cywilizacji łacińskiej.


 W hierarchii wartości cywilizacji sakralnych - zarówno bramińskiej jak i żydowskiej - ideologia (normy ideologiczne) stoi wyżej niż prawda (normy poznawcze), co oznacza, że normy poznawcze (prawda) są podporządkowane normom ideologicznym; wynika z tego, że ideologia nie musi być oparta na prawdzie obiektywnej; inaczej mówiąc normy poznawcze w cywilizacjach sakralnych to tylko część norm ideologicznych - co schematycznie przedstawia rysunek 2.




Rys. 2. Relacja norm poznawczych do ideologicznych w cywilizacjach sakralnych.

 W cywilizacji turańskiej nie rozwija się ani norm poznawczych ani ideologicznych, zastępują je nakazy władzy - w klasycznej postaci jednoosobowego władcy - które określają co należy uważać za prawdę i jakie normy ideologiczne należy uznawać.

 Z kolei w cywilizacji bizantyńskiej formalizm prawny dominuje zarówno nad sferą poznania jak i ideologii. Za prawdziwe uznaje się to, co określone prawem biurokratyczne autorytety za prawdę uznają. Analogicznie prawo określa jaką ideologię ma uznawać społeczeństwo. W nauce biurokratyczny formalizm i powoływanie się na urzędowe autorytety stanowi podstawową metodę badawczą, zaś w sądownictwie i administracji prawda formalna zastępuje prawdę materialną. Określona prawem ideologia urzędowa funkcjonuje w życiu społecznym jako zbiór sformalizowanych deklaracji ideologicznych. Inaczej mówiąc zarówno normy poznawcze jak i ideologiczne stanowią w cywilizacji bizantyńskiej część norm prawnych - co schematycznie przedstawia rysunek 3.


  

Rys. 3. Relacje norm poznawczych i ideologicznych do prawnych w cywilizacji bizantyńskiej.


 Tak właśnie było w państwach tzw. realnego socjalizmu, w których zbiurokratyzowany marksizm był ideologią panującą, zaś za prawdę uznawano to co określone biurokratyczne autorytety za prawdę uznawały. Przejawem bizantynizacji nauki w III RP są rozważania dotyczące prawomocności matur lub dyplomów wyższych uczelni i stopni naukowych, które zastępują dyskusje merytoryczne na temat rzeczywistych treści nauki w szkole średniej, wyższej czy wreszcie rzeczywistych kwalifikacji osób posiadających określone stopnie naukowe. W sferze ideologicznej funkcjonuje tzw. poprawność polityczna, która powoduje ustanawianie norm prawnych zabraniających głoszenia poglądów z nią sprzecznych.

 II. Drugi zasadniczy wyróżnik cywilizacyjny należy do kategorii dobra - jest to stosunek norm etycznych do norm prawnych: chodzi o to czy w hierarchii wartości społecznych normy etyczne górują nad prawnymi, czy też odwrotnie.
 Zarówno normy etyczne jak i prawne określają nakazane lub zakazane sposoby postępowania, przy czym normy etyczne są przestrzegane przez ludzi dobrowolnie - z przekonania o ich słuszności (w cybernetyce społecznej mówimy w tym wypadku o dominacji motywacji informacyjnych), natomiast normy prawne mają charakter przymusowy (dominacja motywacji energetycznych).
 W płaszczyźnie procesów sterowania społecznego chodzi o to, czy mamy państwo etyki - w którym normy etyczne dominują nad prawem, czy też państwo prawa - w którym prawo jest ważniejsze niż etyka.

 W hierarchii wartości cywilizacji łacińskiej normy etyczne stoją wyżej niż normy prawne, co oznacza, że prawo musi być oparte na etyce; inaczej mówiąc normy prawne w cywilizacji łacińskiej to tylko część norm etycznych - co schematycznie przedstawia rysunek 4.




Rys. 4. Relacja norm prawnych do norm etycznych w cywilizacji łacińskiej.


 W społeczeństwach należących do cywilizacji łacińskiej przestrzegane jest tylko takie prawo, które jest zgodne z dobrowolnie uznawaną przez społeczeństwo etyką, gdy zaś prawo stanowione przez władze jest z nią sprzeczne, wówczas nie tylko nie jest przestrzegane, ale nawet uważa się, że ludzie mają obowiązek przeciwstawiać się tego rodzaju normom prawnym. Na tej podstawie po II wojnie światowej traktowano jako zbrodniarzy hitlerowców, którzy wykonywali zbrodnicze prawa III Rzeszy. Analogicznie zwolennicy cywilizacji łacińskiej w PRL podchodzili do prawa legalizującego zabijanie nienarodzonych dzieci.

 W cywilizacji turańskiej brak jest etyki w życiu społecznym, funkcjonuje w nim tylko prawo dowolnie stanowione przez władcę, który nie musi się krępować żadnymi normami. Istnieje więc tylko prawo, bez etyki, co pokazane jest na rysunku 5. Tak właśnie było w imperium mongolskim i wielu innych państwach azjatyckich.




Rys. 5. Relacja prawa i etyki w cywilizacji turańskiej.


 W hierarchii wartości cywilizacji bizantyńskiej normy prawne stoją wyżej niż normy etyczne, co oznacza, że etyka musi być oparta na prawie; inaczej mówiąc normy etyczne w cywilizacji bizantyńskiej to tylko ta część norm prawnych, którą się dobrowolnie przestrzega - co schematycznie przedstawia rysunek 6.




Rys. 6. Relacja norm prawnych do norm etycznych w cywilizacji bizantyńskiej.


 W społeczeństwach należących do cywilizacji bizantyńskiej etyka stanowi tylko pewne wsparcie dla prawa i nie może być z nim sprzeczna. To co jest przez prawo nakazane lub dozwolone, z natury rzeczy jest uznawane za dobre. Tak właśnie było w Prusach, a także w hitlerowskiej III Rzeszy.

 W cywilizacjach sakralnych - bramińskiej i żydowskiej - normy prawne są identyczne z normami etycznymi; inaczej mówiąc prawo jest przestrzegane dobrowolnie i jest w całości oparte na etyce, co schematycznie pokazane jest na rysunku 7.




Rys. 7. Relacja norm etycznych do norm prawnych w cywilizacjach sakralnych.


 W cywilizacjach sakralnych - bramińskiej i żydowskiej - występuje z jednej strony silny element roszczeniowy, a z drugiej dobrowolne poddanie się obowiązkom i roszczeniom. Dzięki temu właśnie cywilizacja żydowska i kultywująca ją społeczność mogła przetrwać dwa tysiąclecia bez własnego państwa i aparatu przymusu, w obcym otoczeniu, aby w XX wieku odbudować własne państwo. Analogicznie społeczność hinduska stanowiąca społeczną bazę cywilizacji bramińskiej mogła przetrwać okres mongolskich podbojów, a następnie kolonializmu angielskiego i zbudować w XX wieku własne niepodległe państwo. Warto też zauważyć, że Wedy, stanowiące podstawę cywilizacji bramińskiej, powstały w okresie 1500 - 300 r. p. nar. Chr., zaś Talmud stanowiący podstawę cywilizacji żydowskiej powstał w okresie między III w. p. nar. Chr. a VI w. po nar. Chr. Można też wskazać pewne analogie między tymi religijnymi dziełami.


 3. Procesy oddziaływania Orientu na cywilizację łacińską

I. Kategoria prawdy

Oddziaływanie cywilizacji sakralnych na cywilizację łacińską polegać musi - jak wynika z porównania rysunków 1 i 2 - na poszerzaniu zakresu norm ideologicznych lub kurczeniu zakresu norm poznawczych. Proces taki prowadzi do pełnej ideologizacji życia społecznego. Takie właśnie procesy wystąpiły np. w średniowiecznym chrześcijaństwie po zderzeniu z Orientem w okresie wojen krzyżowych. W Polsce można je było obserwować w okresie stalinowskim.
 Oddziaływanie cywilizacji bizantyńskiej na cywilizację łacińską polegać musi - jak wynika z porównania rysunków 1 i 3 - na kurczeniu zakresu działania norm poznawczych i ideologicznych przy równoczesnym poszerzaniu zakresu działania norm prawnych. Proces taki prowadzi najpierw do biurokratyzacji zarówno nauki jak i ideologii, następnie do ich zaniku a następnie prowadzić może do dominacji cywilizacji turańskiej.
 Analogiczny proces - jeszcze szybciej - przebiega w wypadku oddziaływania cywilizacji turańskiej na cywilizację łacińską, co można było obserwować np. w imperium stalinowskim.

II. Kategoria dobra.

Oddziaływanie cywilizacji sakralnych na cywilizację łacińską polegać musi - jak wynika z porównania rysunków 4 i 7 - na poszerzaniu zakresu norm prawnych i kurczeniu zakresu norm etyczych. Proces taki prowadzić musi najpierw do cywilizacji bizantyńskiej, która następnie ewoluuje w kierunku cywilizacji turańskiej. Dlatego właśnie po okresie wojen krzyżowych i wpływu Orientu na łacińskie społeczeństwa średniowiecznej Europy, ewolucja zmierzała w kierunku absolutyzmu.
 Oddziaływanie cywilizacji bizantyńskiej na cywilizację łacińską polegać musi - jak wynika z porównania rysunków 4 i 6 - na poszerzaniu zakresu norm prawnych i kurczeniu zakresu norm etycznych. Proces taki polega najpierw na bizantynizacji życia społecznego, a następnie ewolucji w kierunku cywilizacji turańskiej. Procesy takie obserwować było można w Niemczech w okresie dwudziestolecia międzywojennego, a następnie w III Rzeszy, która podczas wojny nabierała coraz więcej cech cywilizacji turańskiej.
 Analogiczny proces - jeszcze szybciej - przebiega w wypadku oddziaływania cywilizacji turańskiej na cywilizację łacińską.


 4. Procesy demograficzne związane z oddziaływaniem Orientu na cywilizację łacińską

 Okres hellenizmu charakteryzował się stagnacją w dziedzinie procesów rozwoju ludności. Egipt w I wieku po narodzeniu Chrystusa miał 8 milionów ludności - prawie tyle samo co 10 wieków wcześniej kiedy liczył 7 milionów ludzi. Egipt został pokonany przez Rzym, którego ludność rozwijała się szybko.
 Analogiczny brak rozwoju demograficznego obserwujemy w Bizancjum, którego ludność w 500 r. liczyła 26 milionów, zaś w 1050 r. 20 milionów. Bizancjum przegrało z szybko rozwijającymi się ludami wyznającymi islam - najpierw z ludami należącymi do cywilizacji arabskiej, a potem do cywilizacji turańskiej.
 Analogiczne procesy demograficzne występują w państwach należących do Unii Europejskiej, które jeszcze w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych XX wieku charakteryzowała silnie rozszerzona reprodukcja ludności - np. w 1964 r. współczynnik reprodukcji ludności netto, który opisuje stopień zastępowalności pokoleń przy danej stopie urodzeń w poszczególnych grupach wieku kobiet (gdy wynosi on 1 to mamy reprodukcję prostą, gdy powyżej 1 to rozszerzoną, gdy zaś poniżej 1 to zwężoną), wynosił w Holandii 1,500, we Francji 1,373, w Anglii z Walią 1,336 i podobnie w innych krajach Europy. W 1980 r. gdy procesy bizantynizacji w Europie (nie tylko Zachodniej) były zaawansowane, już tylko 10 krajów Europy miało rozszerzoną reprodukcję ludności, zaś w 1999 r., gdy Europę zdominowała cywilizacja bizantyńska mająca swe oparcie w Unii Europejskiej sterowanej głównie przez Niemcy i Francję, już tylko muzułmańska Albania miała rozszerzoną reprodukcję ludności.
 W Polsce współczynnik reprodukcji ludności spadł poniżej 1 w 1989 roku, zaś w 2002 r. wynosił on zaledwie 0,599 - co oznacza, że populacja polska reprodukuje się już tylko w niecałych 60 procentach. Jeżeli taka tendencja się utrzyma, to według najnowszej prognozy opublikowanej przez GUS w Roczniku Demograficznym 1993, liczba ludności Polski w 2030 r. zmaleje z 38,219 mln w 2002 r. do 35,693 mln w roku 2030 (w cytowanej publikacji nie ma prognozy dla okresu późniejszego, ale z innych prognoz wynika, że w 2050 r. liczba ludności Polski może spaść do ok. 20 mln). Warto też odnotować, że w 2002 r. stopa urodzeń w Polsce wynosiła 9,3 promil, tzn. była o połowę mniejsza niż podczas II wojny światowej, kiedy to w 1942 r. wynosiła 18,5 promil.


 5. Rozwój biurokracji w Polsce po 1989 r.

 Według danych opublikowanych przez GUS w Roczniku Statystycznym 1993, liczba osób zatrudnionych w Polsce w administracji ogółem wzrosła w okresie od 1990 r. do 2002 r. z 158,8 tys. do 326,7 tys. - tzn. o 105,7%, w tym samym okresie liczba zatrudnionych w ZUS wzrosła z 21,0 tys. do 46,7 tys.; łącznie więc liczba zatrudnionych w administracji i ZUS wzrosła w okresie 1990 - 2002 r. z 179,8 tys. (1,1% ogółu zatrudnionych) do 383,4 tys. (2,6% ogółu zatrudnionych) t.zn. o 113,2%. W tym samym okresie liczba pracujących ogółem spadła z 16,485 mln do 14,784 mln - t.zn. o 10,3%.
 Liczba osób pracujących przypadająca na jednego urzędnika wynosiła w 1990 r. 91,7, zaś w 2002 r. już tylko 38,6 - a więc spadła 2,38-krotnie.
 Według prof. Kieżuna do powyższych liczb zatrudnionych urzędników należy jeszcze dodać administrację wojska i służby zdrowia, a wówczas liczba urzędników w Polsce w latach 2002-2003 wyniesie 522 tys., co oznacza 3,5% ogółu zatrudnionych.
 Płace administracji w 2002 r. wyniosły 11 mld. zł - dla porównania warto wiedzieć, że budżet wojska wyniósł w tym czasie tylko 10 mld. zł.
 W 2004 r. wydatki budżetu na administrację publiczną mają wzrosnąć o 17% i wynieść 3,83% ogółu wydatków.
 Warto na zakończenie dodać, że liczba urzędników zatrudnionych w centrali UE wynowi 34 tys. i szybko rośnie.


 6. Uwagi końcowe

 Jak wynika z przytoczonych wyżej faktów cywilizacja bizantyńska w Polsce kwitnie, zaś cywilizacja łacińska zanika. Jeżeli chcemy sterować naszym społeczeństwem w taki sposób by cywilizacja łacińska się odrodziła, to musimy uwzględnić, że w tej cywilizacji:
 1. prawda dominuje nad ideologią,
 2. etyka dominuje nad prawem.
 Konieczne jest więc odrodzenie procesów poznawczych, których celem jest poznanie prawdy obiektywnej, a nie tylko zdobywanie formalnych kwalifikacji, oraz podporządkowanie życia publicznego etyce.

------------------------------------

1 Por. F. Koneczny, O wielości cywilizacji, Kraków 1935.

2 Por. J. Kossecki, Podstawy nowoczesnej nauki porównawczej o cywilizacjach, Katowice 2003.



----------------------------------------

Problemy poznawcze i decyzyjne w działaniach społecznych - doc. Józef Kossecki

sobota, 3 marca 2012

Komandosi


Józef KOSSECKI, Geografia opozycji politycznej w Polsce w latach 1976-1981
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 
Warszawa 1983.

Rozdział I

Nurt trockistowski

(frag.)

"Komandosi" - od. lewej: Jan Lityński, Jacek Kuroń, Adam Michnik

[...]

W 1957 r. Karol Modzelewski nawiązał kontakt z emisariuszem IV Międzynarodówki i przeprowadził z nim wstępne rozmowy na temat współpracy z tą międzynarodową organizacją pewnych grup w Polsce, działających w ramach organizacji partyjnych i młodzieżowych. Podczas swego pobytu we Włoszech w latach 1961-1962 Modzelewski spotkał się z sekretarzem IV Międzynarodówki, Livio Maitanim. Od tego czasu rozpoczęły się stałe kontakty przedstawicieli grupy, która zyskała później miano „komandosów”, z trockistami. Przewodzili jej między innymi Karol Modzelewski, Jacek Kuroń oraz Adam Michnik. „Komandosi” wyjeżdżali za granicę i kontaktowali się z kierownictwem IV Międzynarodówki, a zwłaszcza z takimi jego przedstawicielami, jak: G. Dobbeler, Livio Maitani, Pierre Frank i Ernest Mandel. Szkolili się też na specjalnych kursach dla trockistowskiego aktywu. 
Przedstawiciel IV Międzynarodówki, Dobbeler przyjeżdżał do Polski. Podczas prowadzonych tu rozmów z przedstawicielami „komandosów” podkreślał m.in., że w każdym kraju należy wstępować do tej partii robotniczej, która jest najsilniejsza i działać w jej obrębie w taki sposób, aby z jej lewego skrzydła utworzyć z czasem partię centrolewicową z silnym skrzydłem trockistowskim. To przenikanie do różnych partii robotniczych stanowi od dawna zasadniczy element socjotechniki działania trockistów. Wynikiem rozmów z Dobbelerem było też opracowanie przez Kuronia i Modzelewskiego dokumentu oceniającego sytuacją w Polsce w świetle programu IV Międzynarodówki.

[Por.: Akta sprawy Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, Archiwum Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, Nr IV - K 186/65.] 

W marcu 1965 r. Kuroń i Modzelewski wystąpili ze swym elaboratem zatytułowanym „List otwarty do partii”, który był dostosowaną do polskich warunków wersją uchwał V Kongresu IV Międzynarodówki z 1957 r. Znajdujemy w nim, oprócz typowo trockistowskiej analizy sytuacji w Polsce, następujące, zaczerpnięte z programu IV Międzynarodówki, koncepcje: 

Zarządzanie przedsiębiorstwami przez rady robotnicze, które angażują, kontrolują i zwalniają dyrektorów, traktując ich jako swoich funkcjonariuszy; na czele całego krajowego systemu rad delegatów robotniczych stać winna Centralna Rada Delegatów, zaś w sferze struktury politycznej funkcjonować powinien system wielopartyjny.

Ponadto:

„W systemie demokracji robotniczej nie może być utrzymywana w żadnej postaci policja polityczna, ani armia regularna. (...) Aby uniemożliwić obalenie swej demokracji, klasa robotnicza musi być uzbrojona. Dotyczy to szczególnie robotników wielkoprzemysłowych, którzy powszechnie powinni być zorganizowani w podporządkowanej systemowi rad milicji robotniczej. Kadra fachowców wojskowych spełniać powinna funkcję instruktorów szkolących milicję robotniczą, zatrudnianych i podlegających radom. W ten sposób podstawowa siła militarno-represyjna w państwie związana zostanie bezpośrednio z klasą robotniczą, która będzie gotowa do zbrojnej obrony swego państwa i swojej rewolucji. (...)

(...) Przyszłością rolnictwa są niewątpliwie wielkie, wyspecjalizowane i uprzemysłowione przedsiębiorstwa uspołecznione. (...)

Rewolucji antybiurokratycznej nie uważamy za sprawę wyłącznie polską”

[J. Kuroń i K. Modzelewski, List otwarty do partii, Paryż 1966, s. 78-86.].

Głosząc swe ultralewackie hasła, autorzy dokumentu nie ukrywali więc, że celem ich działań jest nie tylko Polska. Zgodnie z koncepcjami IV Międzynarodówki chcieli wywołać trockistowską rewoltę w wielu krajach socjalistycznych.
Za opracowanie owego „listu” oraz próbę jego rozpowszechniania Kuroń i Modzelewski zostali aresztowani i skazani na kary więzienia. Nie zraziło to ich jednak i zaraz po wyjściu na wolność, w 1967 r., znowu przystąpili do działalności politycznej zmierzającej do realizacji programu IV Międzynarodówki. Owocem tej działalności były znane wypadki marcowe w 1968 r. Zorganizowane przez „komandosów”, z Kuroniem, Modzelewskim i Michnikiem na czele, rozruchy studenckie w wielu ośrodkach akademickich Polski odbywały się pod hasłami trockistowskimi.
„Komandosi”, wśród których rej wodziły dzieci wielu spośród członków elity władzy z okresu bermanowszczyzny (wielu z nich zresztą jeszcze w 1968 r. zajmowało wysokie stanowiska), odizolowani od klasy robotniczej, jak również zdecydowanej większości narodu polskiego, nieumiejący nawet wczuć się w jego potrzeby, zostali stosunkowo łatwo pokonani i rozbici. Część, z nich po marcu 1968 r. wyemigrowała na Zachód, by tam (jak np. Stefan Bekier, Józef Goldberg i Henryk Paszt) rozpocząć regularną działalność w szeregach IV Międzynarodówki. Natomiast działalność tych „komandosów”, którzy pozostali w Polsce (jak Jacek Kuroń, Karol Modzelewski, Adam Michnik, Jan Lityński, Seweryn Blumsztajn), wyraźnie osłabła. Zaniechali popularyzacji poglądów trockistowskich, uznając, że nie są one przyjmowane w Polsce, zaczęli natomiast szukać kontaktów ze środowiskami katolickimi. Głównym terenem, na którym nawiązywano te kontakty, stały się Kluby Inteligencji Katolickiej, z którymi zresztą niektórzy „komandosi” nawiązali współpracę już przed 1968 r.

Józef Kossecki

Ciąg dalszy: Komandosi - lata 70. i początek 80.

----------------------

Trockizm a stalinizm - wykład doc. Józefa Kosseckiego
http://vimeo.com/36904691

Ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej

Niemiecka polityka demograficzna względem Polski

Podstawowe założenia polityki władz okupacyjnych niemieckich wobec ludności polskiej, zostały zawarte w opracowanym na zlecenie Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP, przez doktora E. Wetzla, kierownika Centrali Doradczej Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych, oraz doktora G. Hechta, kierownika Oddziału dla Volksdeutschów i mniejszości w Urzędzie dla Spraw Rasowo-Politycznych, dokumencie zatytułowanym Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia, noszącym datę 25 listopada 1939 roku. Czytamy w nim m. in.:

  Opieka lekarska z naszej strony ma się ograniczyć wyłącznie do zapobieżenia przeniesieniu chorób zakaźnych na teren Rzeszy. (...) Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia. (...)52.

  Niezależnie od fizycznej eksterminacji poszczególnych grup obywateli RP - przede wszystkim ludności żydowskiej, a także elity polskiej zwłaszcza na terenach wcielonych do Rzeszy, hitlerowcy starali się niszczyć polski potencjał biologiczny również metodami bardziej wyrafinowanymi - wchodzącymi częściowo w zakres totalnej wojny informacyjnej. Dowody na to znaleźć można w dokumentach sprawy SS-Brigadefhrera Carla Clauberga. Jeden z tych dokumentów dotyczy Genralnego Planu Wschodniego Reichsfhrera SS, omawia politykę demograficzną nie tylko w stosunku do ludności polskiej, ale również rosyjskiej, ukraińskiej, a nawet narodow kaukaskich, opracowany został przez dr Erhardta Wetzela - radcę w Urzędzie dla Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP. Pochodzi on z 1942 r., a więc z okresu gdy hitlerowcy odnosili sukcesy na froncie wschodnim i wydawało im się, że wygrają wojnę, a w związku z tym będą mieli dość czasu i możliwości by w pełni zrealizować swe plany. W dokumencie tym czytamy m. in.:

  Powinno być oczywiste, że polskiej kwestii nie można rozwiązać w ten sposób, że zlikwiduje się Polaków, podobnie jak Żydów. Tego rodzaju rozwiązanie kwestii polskiej obciążyłoby naród niemiecki na daleką przyszłość i odebrałoby nam wszędzie sympatię, zwłaszcza że inne sąsiednie narody musiałyby się liczyć z możliwością, iż w odpowiednim czasie potraktowane zostaną podobnie. Moim zdaniem, musi zostać znaleziony taki sposób rozwiązania kwestii polskiej, ażeby wyżej wskazane polityczne niebezpieczeństwa zostały sprowadzone do możliwie najmniejszych rozmiarów. (...)

  (...) Celem niemieckiej polityki ludnościowej na rosyjskim terenie będzie musiało być sprowadzenie liczby urodzin do poziomu leżącego poniżej liczby niemieckiej. To samo zresztą powinno odnosić się także do szczególnie płodnej ludności kaukaskiego terenu, a później częściowo także do Ukrainy. Narazie leży w naszym interesie powiększenie liczby Ukraińców jako przeciwwagi w stosunku do Rosjan. Nie powinno to jednak doprowadzić do tego, ażeby Ukraińcy zajęli później miejsce Rosjan.

  Aby doprowadzić na wschodnich terenach do znośnego dla nas rozmnażania się ludności, jest nagląco konieczne zaniechanie na wschodzie tych wszystkich środków, które zastosowaliśmy w Rzeszy celem podwyższenia liczby urodzin. Na terenach tych musimy świadomie prowadzić negatywną politykę ludnościową. Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, któtkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci. Powinno się wskazywać koszty, jakie dzieci powodują, na to, co można by zdobyć dla siebie za te wydatki. Można wskazywać na wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia, które mogą grozić kobiecie przy porodzie itp. Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł produkujący tego rodzaju środki musi zostać specjalnie stworzony. Nie może być karalne zachwalanie i rozpowszechnianie środków zapobiegawczych ani też spędzanie płodu. Należy też w pełni popierać powstawanie zakładów dla spędzania płodu. Można wykształcić np. akuszerki lub felczerki w robieniu sztucznych poronień. Im bardziej fachowo będą przeprowadzane poronienia, tym większego zaufania nabierze do nich ludność. Rozumie się samo przez się, że i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności. Należy również propagować dobrowolną sterylizację. Nie powinno się zwalczać śmiertelności niemowląt. Nie może mieć miejsca również uświadamianie matek w zakresie pielęgnacji niemowląt i chorób dziecięcych. Trzeba się starać o to, aby wykształcenie rosyjskich lekarzy w tych dziedzinach wiedzy było możliwie jak najmniejsze. Nie wolno popierać domów dziecka itp. instytucji. (...) W każdym razie całkowite biologiczne wyniszczenie Rosjan nie może tak długo leżeć w naszym interesie, jak długo nie jesteśmy sami w stanie zapełnić tego terenu naszymi ludźmi. W przeciwnym bowiem razie inne narody objęłyby ten obszar, co również nie leżałoby w naszym interesie. Naszym celem przy wprowadzaniu tych środków jest tylko, ażeby Rosjan o tyle osłabić, ażeby nie mogli nas przytłaczać masą swoich ludzi. (...) Nam Niemcom chodzi tylko o to, ażeby naród rosyjski osłabić do tego stopnia, aby nigdy nie był on w stanie zagrażać niemieckiemu przewodnictwu na europejskim terenie. Do tego celu przybliżają nas wyżej wskazane drogi. Należy pamiętać również o tym, że stłoczenie mas ludzkich w miastach fabrycznych jest niewątpliwie najodpowiedniejszym środkiem ograniczenia rozmnażania się ludności. Powyżej omawiana propaganda i uświadamianie da się bowiem w miastach o wiele łatwiej przeprowadzić niż na wsi, zwłaszcza gdy chodzi o rozległe przestrzenie wschodu. (...)53 

  Omawiany wyżej plan zalecał również, by na roboty przymusowe do Niemiec wywozić przede wszystkim mężczyzn żonatych i kobiety zamężne, gdyż w ten sposób rozbija się rodziny, co wpłynie na zmniejszenie przyrostu naturalnego.

  Zgodnie z powyższym planem Verordnung (Rozporządzenie) Generalnego Gubernatora Franka z dnia 9 marca 1943 r. wprowadziło pełną niekaralność aborcji dokonywanych przez Polki i przedstawicielki innych niższych narodów, zwiększono natomiast kary za aborcję dzieci niemieckich - aż do kary śmierci włącznie.

 

Fragment Książki:

Józef Kossecki, Totalna wojna informacyjna XX wieku a II RP, Kielce 1997.

 
--------------------------------------

52 W. Głębocki, K. Mórawski, Kultura walcząca 1939-1945, Z dziejów kultury polskiej w okresie wojny i okupacji, Warszawa 1985, s. 294.

53 Zeszyty Oświęcimskie, nr 2, 1958 r., s. 49-50.

Omawiane tu metody osłabiania potencjału demograficznego przeciwnika znane były od dawna. Np. działalność słynnego T. Malthusa - który usilnie przestrzegał przed groźbą przeludnienia - była finansowana przez Kompanię Wschodnioindyjską, która stanowiła forpocztę brytyjskiego imperializmu. Koncepcja Malthusa była eksportowana na kontynent - przede wszystkim do Francji, która na przełomie XVIII i XIX wieku stanowiła główną konkurentkę Wielkiej Brytanii.

--------------------------------------


Agresja demograficzna a Plan Himmlera

Trendy demograficzne w Polsce - wykład doc. Józef Kossecki

Uwaga! Agresja demograficzna! Plan Himmlera - doc. Józef Kossecki

Zmiany demograficzne - badanie przyrostu naturalnego w Polsce w latach 1950-2005

Psychoza przeludnienia